
Sprawa, w której deepfake nauczycielki trafił do internetu, została zgłoszona do prokuratury. Prezes UODO uznał, że mogło dojść do naruszenia art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych. To kolejna interwencja urzędu dotycząca wykorzystania AI do bezprawnego manipulowania wizerunkiem.
Chodzi o sytuację, w której pod postem nauczycielki ktoś zamieścił jej zdjęcie przerobione w taki sposób, że przedstawiało ją nago. Pokrzywdzona poinformowała w sieci, że fotografia została „przerobiona za pomocą AI”, a następnie opublikowana w internecie.
Jak wskazał Prezes UODO, w sprawie mogło dojść do niedopuszczalnego przetwarzania danych osobowych. Zgodnie z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo nie jest do tego uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Prezes UODO podkreślił, że wygenerowanie wizerunku pokrzywdzonej w takim kontekście jest społecznie szkodliwe i wymaga reakcji organów ścigania. Takie działanie godzi w prywatność pokrzywdzonej, a także rodzi ryzyko naruszenia jej elementarnych interesów życiowych.
W polskim porządku prawnym nie wprowadzono dotąd definicji legalnej deepfake’ów, dlatego należy odwołać się do przepisów unijnych.
W opisywanej sprawie doszło do zmanipulowania wizerunku pokrzywdzonej bez jej zgody, przy wykorzystaniu ogólnodostępnych zdjęć i narzędzi sztucznej inteligencji.
Sprawa deepfake’u nauczycielki pokazuje, że zagrożenia związane z AI dotyczą również środowiska oświaty. Problem ten może dotknąć także nauczycieli i uczniów. Dla szkół to wyraźny sygnał, że naruszenia wizerunku z użyciem sztucznej inteligencji mogą wiązać się nie tylko z krzywdą po stronie pokrzywdzonego, ale również z odpowiedzialnością prawną sprawcy. To także argument za wzmacnianiem edukacji cyfrowej i świadomości prawnej w placówkach oświatowych.
Serwis UODO
Brak konsultacji
w najbliższym czasie
Brak nadchodzących wydarzeń