
Nauczyciel ma prawo do własnych poglądów, ale wolność słowa nauczyciela nie ma charakteru bezwzględnego – wynika ze stanowiska MEN. Wiceminister edukacji Henryk Kiepura podkreślił, że choć przepisy oświatowe nie zakazują szeroko manifestowania poglądów, to nauczyciele muszą liczyć się z ograniczeniami wynikającymi z charakteru zawodu i odpowiedzialnością za uchybienie godności zawodu także poza szkołą.
Stanowisko resortu edukacji jest odpowiedzią na interpelację poselską dotyczącą granic wolności słowa nauczycieli. Sprawa dotyczyła nauczyciela, wobec którego podjęto działania dyscyplinujące po opublikowaniu prywatnej wypowiedzi w mediach społecznościowych.
Jak wskazano w interpelacji, wpis nauczyciela miał emocjonalny charakter, ale nie zawierał wulgaryzmów, gróźb ani nawoływania do przemocy. Nie odnosił się również do uczniów, procesu dydaktycznego ani obowiązków służbowych. Zdaniem parlamentarzysty sprawa rodzi pytanie, czy nauczyciel jako obywatel zachowuje pełnię konstytucyjnie chronionej wolności wyrażania poglądów, czy też jego prywatna aktywność w debacie publicznej może podlegać rozszerzonej ocenie instytucjonalnej.
W odpowiedzi na interpelację poselską wskazano, że swoboda wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ustawowym ograniczeniom. Jak podkreślił, ograniczenia konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne m.in. dla ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności publicznej lub praw innych osób.
Jak przypomniał resort edukacji, nauczyciel może posiadać własne poglądy polityczne, ale nie może prowadzić agitacji politycznej ani działalności partyjnej na terenie szkoły. Wynika to z art. 86 ustawy – Prawo oświatowe.
Wiceminister wskazał również, że zgodnie z Kartą Nauczyciela za uchybienie godności zawodu nauczyciela lub naruszenie obowiązków określonych w ustawie można ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną. Co istotne, odpowiedzialność ta nie ogranicza się wyłącznie do zachowań podejmowanych na terenie szkoły.
Jak wskazuje MEN, przez uchybienie godności zawodu nauczyciela należy rozumieć takie zachowania, które w sposób oczywisty naruszają ogólne normy etyczne i zasady postępowania przyjęte w środowisku szkolnym. Ze względu na specyfikę zawodu przestrzeganie tych norm nie ogranicza się tylko do sytuacji związanych z wykonywaniem pracy w szkole.
MEN zaznacza jednak, że każda sprawa powinna być oceniana indywidualnie. W zależności od charakteru zachowania nauczyciela właściwe do oceny jego czynu mogą być sądy karne, cywilne lub komisje dyscyplinarne.
Stanowisko resortu pokazuje więc, że wolność słowa nauczyciela podlega ochronie, ale nie jest nieograniczona. Granicę wyznaczają zarówno przepisy prawa, jak i obowiązek dbania o godność zawodu oraz poszanowanie praw innych osób.
Wersja audio wygenerowana z wykorzystaniem sztucznej inteligencji
Samorzad.pap.pl
Brak konsultacji
w najbliższym czasie
Brak nadchodzących wydarzeń