Szkoły publiczne zobowiązane są prowadzić dokumentację przebiegu nauczania ustaloną przepisami i w określony w nich sposób. Nie „narzucają” one tworzenia procedury, która opisywałaby czynności niezbędne do wykonywania zadań związanych z dokumentowaniem procesu nauczania i wychowania. Dlatego o jej powstaniu i zawartości decyduje szkoła.
Kilka tygodni temu do szkół wpłynęły pisma z resortu edukacji, w których zalecono odbiurokratyzowanie szkół poprzez zmniejszenie liczby dokumentów przygotowywanych przez nauczycieli na polecenie dyrektora. W pismach przewidziana była lista dokumentów, która nie są obowiązkowe w szkole. Czy dyrektor w istocie ma obowiązek wyeliminować takie dokumenty z obrotu w szkole?
W listopadzie br. został przesłany do dyrektorów szkół dokument z MEiN, w którym zawarte są informacje dotyczące „odbiurokratyzowania pracy szkół i placówek”. MEiN we współpracy z kuratorami oświaty przygotowało zestawienie przykładów dokumentów tworzonych w szkołach a niewymaganych przepisami prawa. Udostępniając ten dokument, wywołał on burzę pytań i wątpliwości wśród nauczycieli. Sprawdzamy, co w praktyce oznacza „odbiurokratyzowanie pracy szkół i placówek”.
Organ dotujący podczas kontroli pobrania i wykorzystania dotacji ma prawo wglądu m.in. w dokumentację szkolną oraz księgową. Natomiast niezasadne wydaje się kontrolowanie dokumentacji związanej np. z oceną ryzyka zawodowego, audytami bezpieczeństwa czy z ochroną danych osobowych. Oczywiście, jeśli dokumenty te nie mają związku z zakresem kontroli.
Copyright © 2025 Wszelkie prawa zastrzeżone | Właściciel Portalu: Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.